I pielgrzymka do grobu Założycielki Straży Honorowej

Dziesięciodniowa, majowa pielgrzymka śladami kultu Serca Jezusowego i Matki Najświętszej po Francji jest już za nami. Organizatorzy – ks. Filip Badurski i pani Maria Sobota jednogłośnie uznają, że była wyjątkowa. “Grupy parafialne rzadko organizują pielgrzymki pod kątem swego charyzmatu. Ta miała charakter specjalistyczny” – twierdzi ks. Filip, natomiast panią Marię najbardziej zauroczyła wzajemna miłość i życzliwość pielgrzymów. Jako wieloletnia zelatorka organizowała już dość dużo wspólnych wyjazdów, ale “takiego Bożego Ducha do tej pory nie zaobserwowała i nie doświadczyła”. Wyjazd do Francji dojrzewał w jej sercu około dwóch lat. Może dlatego przyniósł takie owoce.

Wśród miejsc, gdzie Serce Jezusa doznaje szczególnej czci, pielgrzymi zwiedzili bazylikę Sacre-Coeur na wzgórzu Montmartre w Paryżu. W sanktuarium trwa nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu, co w “nowoczesnej” stolicy nie jest rzeczą częstą. Niezapomniane wrażenia pozostawił też pobyt w Paray-le-Monial. Możliwość ujrzenia bazyliki Najświętszego Serca, a przede wszystkim Kaplicy Objawień oraz Msza św. i modlitwa przy grobie św. Małgorzaty Marii Alacoque pobudzały do wdzięczności, że właśnie tam, jakby w kolejnych odsłonach Jezus ukazywał Świętej pragnienia swego Serca, które do dziś promieniuje miłością na cały świat. Obecne na pielgrzymce dwie Siostry Wizytki skorzystały z okazji, aby wejść do klauzury zakonnej i zobaczyć wnętrze klasztoru, w którym żyła i pracowała ich współsiostra. Jak stwierdziły później prostota, ubóstwo i klimat tamtych czasów są odczuwalne do dzisiaj. Dodatkowo pielgrzymi zwiedzili kaplicę św. Klaudiusza La Colombiere’a, kierownika duchowego św. Małgorzaty Marii i krzewiciela kultu Bożego Serca.
W ósmym dniu dotarliśmy do kolebki Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa – Bourg-en-Bresse. “Tu – jak powiedział ks. Pierre Friess – źródło zamieniło się w rzekę”[“źródło” – Paray-le-Monial]. Siostra Maria od Najświętszego Serca Bernaud przejęła misję realizacji pragnień Serca Jezusowego. Dzięki jej staraniom Straż Honorowa rozprzestrzeniła się po świecie, docierając również do Polski. I właśnie 14 maja 2006 r. pierwsza polska pielgrzymka przybyła na francuską ziemię, by oddać hołd Założycielce i ponowić prośbę o jej beatyfikację. Biskup Guy Bagnard, ordynariusz diecezji Belley-Ars przyjął pielgrzymów z zainteresowaniem i niemałym wzruszeniem. “Przyszliście tutaj, aby mnie podnieść na duchu. Katolicy w Polsce są bardzo gorliwi. We Francji mamy mało katolików, którzy klaszczą na cześć biskupa”. Co zatem niepokoi serce księdza biskupa? Na pewno mała liczba powołań do życia kapłańskiego i zakonnego, znaczne przepracowanie nielicznych kapłanów i wciąż zwyżkująca średnia ich wieku. Mimo sympatii, jaką ordynariusz darzy siostrę Marię od Najświętszego Serca potrzebuje grupy współpracowników, którzy pomogą mu prośbę o beatyfikację przedstawić w Rzymie. To jednak nie jest takie proste. “Chciałbym bardzo, żeby została błogosławioną. Dzisiaj, przez wasze przyjście robimy mały krok do przodu. Wkrótce napiszę do Sióstr Wizytek w Krakowie. Będziemy w kontakcie. Jestem bardzo szczęśliwy, że was spotkałem. Odmówmy wspólnie Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo w intencji beatyfikacji s. Marii od Najświętszego Serca. Pater noster”... Po modlitwie zaśpiewalismy Magnificat i Czarną Madonnę, gdyż jak się dowiedzieliśmy, bp Bagnard dwa tygodnie temu był w Polsce. Z grupą francuskich kapłanów zwiedzał miejsca związane z Janem Pawłem II – Kraków, Wadowice, a także te, które każdy turysta powinien z w naszym kraju zobaczyć: Częstochowę, Oświęcim i Wieliczkę. Nieubłaganie szybko mijał czas. Nadeszła chwila pożegnania. “Ekscelencjo, gorąco dziękujemy, że mogliśmy tu być” – na koniec powiedziała pani Maria Sobota. Chcielibyśmy wszyscy obdarzyć księdza biskupa wielkim bukietem biało-czerwonych róż, ale niech te kwiaty (polna wiązanka), takie jakie są, gdyż już jesteśmy ósmy dzień w drodze, będą wyrazem naszej miłości i wdzięczności. Szczęść Boże”. “Dajecie mi tak dużo, a ja wam nie daję wiele. Obiecuję jednak, że zrobię wszystko, aby ta beatyfikacja doszła do skutku” – odpowiedział bp Bagnard. “Jesteśmy bardzo szczęśliwi, dziękujemy za wszystko. Będziemy się gorąco modlili, aby Bóg pobłogosławił podejmowanym trudom. Mamy nadzieję, że Serce Jezusa wywyższy naszą Siostrę, która tak wiele pracowała dla Jego chwały” – dodała s. Maria Amata Promna. Żegnając się ks. biskupem pielgrzymi zaśpiewali Barkę.
Nadszedł czas, by udać się do grobu s. Marii od Najświętszego Serca. W drodze na cmentarz towarzyszył nam ks. Pierre Friess, proboszcz z Villars les Dombes, gorliwy propagator idei Straży we Francji. Z jego inicjatywy powstało kilka nowych ośrodków, zrzeszających w większości ludzi młodych. “Natychmiast zrozumieli prostotę i piękno tej organizacji – i zaraz dodał: kiedy dwa lata temu zakładałem Straż Honorową, szukałem grobu Założycielki. Odnalazłem kwaterę Sióstr Wizytek, następnie grób, choć nazwisko nie było zbyt czytelne. Domyśliłem się, że siostry pochowały Założycielkę blisko statuy Serca Jezusowego, która się tam znajduje. W urzędzie miasta potwierdzono autentyczność grobu. Ciało s. Marii od Najświętszego Serca złożone zostało oddzielnie. We wszystkich sąsiednich nagrobkach matek przełożonych znajduje się po kilka ciał. Czy zatem grzebiąc doczesne szczątki s. Marii od Najświętszego Serca już myślano o ekshumacji? Być może któregoś dnia grób zostanie otwarty i będzie to również znakiem zmartwychwstania Straży Honorowej we Francji”.
Docierając do starszej części cmentarza, dostrzegliśmy skromny grób z niedawno odnowioną płytą, informującą o pochówku Założycielki Straży. Zapaliliśmy trzy znicze i z naszych serc popłynęła pieśń do Najświętszego Serca Jezusa, modlitwa o beatyfikację i hymn Straży Honorowej. Przez kilka kolejnych minut ks. Pierre kontynuował opowieść o losach tego miejsca oraz o narodzinach swego zaangażowania w tę sprawę. Nie było łatwo odchodzić. Każdy z nas miał wiele do powiedzenia s. Marii od Najświętszego Serca. Niektórzy na pamiątkę spotkania zabrali kamyki z jej grobu.
Trzeba jednak było wracać do rezydencji biskupa Bagnarda, gdzie wkrótce została odprawiona Msza św. w intencji beatyfikacji Siostry. W drodze do hotelu dziękowaliśmy Bogu za miniony dzień, pełen nadzwyczajnych łask, śpiewając Te Deum.
Czy pielgrzymki autokarowe są dobrą formą duszpasterzowania? – pytam ks. Filipa. “Na pewno tak. Od strony finansowej wyjazdy parafialne są znacznie tańsze niż w biurach podróży, co nie jest bez znaczenia dla osób starszych. Ponadto umożliwiają wspólne podróżowanie – bardziej bezpieczne, ubogacające i scalające grupę. Obecność kapłana sprawia, że jest to nie tylko wycieczka turystyczna. Pielgrzymi mają możliwość pogłębienia duchowego przez codzienną Mszę św., modlitwę i formację w autokarze. Również trudy pielgrzymowania dają szansę do służenia sobie wzajemnie”. Dokąd wybrałaby się siostra w pielgrzymkę następnym razem? – kieruję pytanie do p. Marii Soboty. “Nie mówię, że nie tą samą trasą, choć rozum nakazuje coś innego”. Może tym razem powrót do źródła byłby związany z beatyfikacją s. Marii od Najświętszego Serca Bernaud – dodaję. Za cztery lata Zakon Sióstr Wizytek będzie świętował 400-lecie swojego powstania. Czyż beatyfikacja nie byłaby wspaniałym jubileuszowym prezentem nie tylko dla samego Zakonu, ale i dla wspólnoty Straży Honorowej na całym świecie?
s. Maria Bernadeta Wysocka OVM

Wróć

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. czytaj więcej